poniedziałek, 11 lipca 2011

Archiwum 2000 Part 3

5 Listopad 2000 Niedziela
Byłem głodny, a więc poszliśmy do barku w centrum miasta. Na początku zdjęliśmy kurtki a potem przyszedł do nas kelner i zostawił listę dań. Pierwszą wybraliśmy zupę. Ja pomidorówkę, a tata grochówkę. Chciałem pierogi ruskie ale ich wtedy nie było. To los padł na naleśniki z serem. Poczekaliśmy trochę i przynieśli nam zupę i herbatę. Po krótkim czasie także i drugie. Gdy już zjedliśmy, chciałem jeszcze dokładki wyśmienitej pomidorówki. Tata zamówił a ja z apetytem zjadłem i po ubraniu się wyszliśmy. Było ok. 4. Mieliśmy szczęście bo trafiliśmy akurat na busik. Okazało się że ten pan co pokazywał też jechał na ten sam mecz i z nami wrócił. W czasie drogi tata wpadł na pomysł, abyśmy pojechali na mecz koszykówki, a na mszę po nim na KUL. I tak się stało.

Gdy już busik zajechał przeszlismy się na przystanek autobusowy i "trochę" sobie poczekaliśmy. Wysiadka nastąpiła koło budynku GALI. Tata chciał zadzwonić i powiadomić o dłuższym pobycie poza domem mamę i Kaśkę, ale wyczerpała mu się karta. Musieliśmy iść i kupić bilety na mecz AZS LUBLIN LUBELLA z POGONIĄ RUDA ŚLĄSK. Od razu tata wypatrzył nam miejsce na zatłoczonej sali. Potem poszedł do telefonu i zadzwonił do domu.
-------------------------------
Czy Lublinianie pokonają Ślązaków z Rudy? Jacy nowi zawodnicy "lubelscy" pojawili się na parkiecie? I czy Michał z tatą wrócą wreszcie do domu? O tym i owym w następnym odcinku Archiwum 2000!

---------------------------------REKLAMA-------------------------------------
Ten post sponsoruje LUBELLA
Producent wyśmienitych klusków do pomidorówek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz