czwartek, 5 maja 2016
Wśród całej niepewności jutra i wszystkiego wokół byłen pewien, że pod wierzchnią warstwą swoich przywar ludzie pragną być dobrzy i pragną być kochani, a większość ich wad, to po prostu próby odnalezienia skróconej drogi do miłości. Kiedy człowiek umiera niekochany, wówczas bez względu na swój majątek, włądzę, wpływy czy talenty musi uznać włąsne życie za porażkę, a konanie za zimną potworność. Gdy zatem możemy wybierać pomiędzy droma sposobami myślenia, czy nie powinniśmy zawsze pamiętać o śmierci i starać się żyć tak, by nasza śmierć nie przyniosła światu radości?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz