czwartek, 3 grudnia 2015
Zmiany, które zachodzą w świecie, szybka ewolucja różnego rodzaju norm, obyczajów, sposobów komunikacji, przepływu wartości, w coraz większym stopniu uniemożliwiają życie w sposób zautomatyzowany. Dawniej to co ojciec przekazał synowi, ten mógł z kolei przekazać swojemu potomkowi, właściwie w tym samym układzie. Sposób komunikowania się był oczywisty. To wszystko obecnie zmienia się tak szybko, że ludzie żyją w chaosie, bardzo skądinąd twórczym, ale wymagającym ciągłego samookreślania. Człowiek musi wciąż zadawać sobie pytania: kim jestem? czym się kierować? Dawniej mógł żyć automatycznie. Nie realizował może w pełni swojego potencjału, ale także mniej chyba cierpiał. W jakimś sensie był szczęśliwy. Dzisiaj natomiast, między innymi za sprawą mass mediów, nastapiła wielka destabilizacja wzorców, norm, wartości. Dziesięcioletni chłopiec wie już o pięciu wielkich religiach świata. Kiedyś po prostu szedł do kościoła, teraz staje w obliczu wyboru.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz