W zasadzie to ja tak mam, że czasem schodzę do własnych mroków, żeby zobaczyć co tam się dzieje ale nigdy nie zostaję na długo. Wchodzę do Sheolu, ogarniam co jest tam nie tak i wychodzę bogatszy o głębię tego miejsca. Nigdy nie zostaję, bo to zdradliwe miejsce.
sobota, 26 maja 2018
Labels:
Philosocratis
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz