Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis-à-vis
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty.
środa, 4 kwietnia 2018
Labels:
Marek Grechuta
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz