Nie mam umiłowania w słabości. To nie tak.
Ponoć słowa potrafią ranić. Potrafią. Szczególnie te wypowiedziane przez samego siebie lub przez bliską osobę. Wrogiem jest przesada. Czy czasem lubię się trochę posmucić? Tak, lubię. Wolę to niż udawać, że jestem napompowany szczęściem jeśli nie jestem. W momencie kiedy zaczynasz udawać odcinasz się od tego świata a zamykasz we własnym. Zwykle jest to ta czarna wersja Twojego świata.
wtorek, 17 października 2017
Labels:
Dziennik Emocji,
Philosocratis
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz