poniedziałek, 23 października 2017

Ludzi się nie posiada — albo są obok z wolnej woli, bo tak chcą, albo są ze strachu i trzyma ich w związku coś, co nie ma racji bytu (lęk można zdjąć). Miłość nie rodzi się w warunkach lęku, ale bezwarunkowości. W akceptacji, a nie zmuszaniu. W wolności, a nie kontroli. We wrodzonej ciekawości, a nie umysłowych trikach, służących do jej wywołania. Jest ponadczasowa i nigdy niezwiązana z jedną osobą (to jest przywiązanie), ale z podejściem do życia, w którym się kocha. Nie za coś, ale po prostu się kocha. A to już energia serca, która rządzi się zupełnie innymi prawami. Mimo tylu tysięcy lat tworzenia literatury i sztuki nikomu nie udało się jej zdefiniować. I nadal się nie uda. Ona wykracza dalece poza umysł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz