Wolno panu łamać reguły, ale nie wtedy, gdy pragnie pan być zrozumiany. Jeżeli chce pan być rozumiany, to jedynym sposobem „uwolnienia" się od reguł jest dogłębne, mistrzowskie przyswojenie ich sobie, tak aby się stały pańską drugą naturą. Oto paradoks: w każdym złożonym społeczeństwie człowiek jest zazwyczaj wolny do tego stopnia, do jakiego akceptuje normy obowiązujące w tym społeczeństwie. Kto jest bardziej wolny w Ameryce?
Człowiek, który buntuje się przeciwko wszystkim prawom, czy
człowiek postępujący zgodnie z nimi tak automatycznie, że nigdy nawet o nich nie pomyśli?
piątek, 6 stycznia 2017
Labels:
John Barth,
Limits of Freedom
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz