poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Panie, chciałbym kochać,
potrzebuję miłości.
Całe moje jestestwo jest tym życzeniem:
moje serce,
moje ciało,
sięgam w nocy do nieznanego
obiektu ich miłości.
Moje ramiona wyciągają się w powietrze
nie mogąc uścisnąć obiektu mej miłości.
Jestem sam, a chciałbym, aby było nas dwoje.
Mówię i nie ma nikogo, kto mnie słucha.
Żyję i nie ma nikogo, kto zaakceptowałby to życie.
Po co być tak bogatym i nie mieć nikogo, aby obdarować
tym bogactwem?
Skąd przychodzi ta miłość?
Dokąd podąża?
Panie, chciałbym kochać,
potrzebuję miłości.
Oto, Panie, tego wieczoru cała moja miłość,
która nie wie do kogo pójść.

A jednak tak trzeba było zrobić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz