niedziela, 29 maja 2016

Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś
nie miał w sobie takiej siły i
może to ten deszcz, może przez tę mgłę
ale w każdej twarzy ciągle widzę cię




































wśród turystów rynek tonie znów 

ktoś zakrzyknął głośno, błysnął flesz 
na Gołębiej twój płaszcz zaczepił mnie 
w wystawowym oknie w tłumie gdzieś 


widzę cię, tak wiem

nie zrobię więcej zdjęć
nie będę prosił, lecz...
to przecież żaden grzech

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz