nie miał w sobie takiej siły i
może to ten deszcz, może przez tę mgłę
ale w każdej twarzy ciągle widzę cię
wśród turystów rynek tonie znów
ktoś zakrzyknął głośno, błysnął flesz
na Gołębiej twój płaszcz zaczepił mnie
w wystawowym oknie w tłumie gdzieś
widzę cię, tak wiem
nie zrobię więcej zdjęć
nie będę prosił, lecz...
to przecież żaden grzech

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz