Ja nie znoszę tej śmiertelnej powagi śmierci.
Bo ona może człowieka zabić, jakkolwiek dziwnie by to zabrzmiało.
Nie da się uciec od myślenia o własnej śmierci, będąc śmiertelnie chorym. Zresztą ze śmierci trzeba żartować, bo gdyby śmierć była śmiertelnie poważna, to by nas zabiła.
wtorek, 29 marca 2016
Labels:
Ks. Jan Kaczkowski,
W objęciach Śmierci
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz