Gdy po raz kolejny słuchałem,jak Lech Wałęsa wygłaszał swoje sakramentalne: "Nikogo się nie boję, tylko Boga", uzmysłowiłem sobie, że ze mną jest odwrotnie. Nie pojmuję, jak można bać się Boga, obawiam się natomiast ludzi, a ściślej - ludzi nieświadomych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz