Tak chciałbym to zapomnieć i zamknąć drzwi
i uciec gdzieś daleko o setki mil
ustąpić wreszcie miejsca i wyjść jak ty
nikt nie odnajdzie mnie
Zapomnieć o tym wszystkim, rozpuścić się, zbiec
zastygnąć i udawać, że nie ma mnie
zapomnieć się, zwariować i zapaść w sen
i nikt nie odnajdzie mnie
Lekko uśmiecham się
Lecz wcale mi nie jest do śmiechu...
czwartek, 2 kwietnia 2015
Labels:
Koniec Lata,
Myslovitz,
Sen,
Śmiech,
Ucieczka,
Zapomnienie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz