poniedziałek, 18 lipca 2011

Kiedy powrócisz już, ja będę czekał
Ulicą pójdę wzdłuż, kupię newsweeka
Zabiorę z sobą psa, usiądę na ławce
Skończę scenariusz, by gotowy był wieczorem...

Wieczorem przed mym domem, wystawie ekran
I wyświetlę film, coś o mnie i o Tobie
Będę leczył chore sąsiadów sny...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz